W Chinach odkryto Sutrę Jezusa
W dzisiejszych czasach nieograniczonego dostępu do informacji, można by
myśleć, że nic nie może nas zaskoczyć, że wszystko już wiemy. Nic
podobnego. Czasem pojawia się coś zupełnie nieoczekiwanego; może to być
coś tak niezwykłego jak stara baśń, a może postawić pod znakiem
zapytania całe nasze minione dzieje. Dlatego też zaskakujące wyda się to,
że najnowsze wieści na temat początków chrześcijaństwa przyszły do nas
aż z Chin. Podana niżej opowieść jednego z uczestników tego wydarzenia,
antropologa J. Albertsma, ma w sobie cały urok polowania na skarby. Pewnego
dnia Martin Palmer, wybitny autorytet w dziedzinie starych chińskich tekstów
religijnych i historii wschodniego kościoła chrześcijańskiego, znalazł
książkę chińskiego uczonego, która wypłynęła w latach 30 XX wieku i w
której wspomniano o bardzo starym chrześcijańskim zabytku w Chinach. W książce
była na wpół zatarta mapa, na której zaznaczono chińską pagodę Ta Ching,
co w dokładnym tłumaczeniu znaczy „Cesarstwo rzymskie”.
W wyniku przeprowadzonych poszukiwań okazało się,
że mapa jest mylna, lecz przypadkiem znalazł się na niej także inny
klasztor – Lo Guan – położony w centralnej prowincji Shang Xi
– który profesor Palmer dobrze znał.
W 1998 roku zespół Palmera postanowił rozpocząć
tam prace badawcze i los się doń uśmiechnął. Wspiąwszy się na
niewielkie wzgórze ponad świątynią, znaleziono wśród zabudowań na jego
wierzchołku chińską pagodę. Pochodziła ona z dynastii Tang – miała
więc ok. 1300 lat i zapieczętowano ją w roku 1556, po trzęsieniu ziemi.
Wydawała się zabytkiem całkowicie chińskim, lecz bardzo stara buddyjska
mniszka, która miała już 115 lat (jeszcze jeden cud) powiedziała, że
budowla ma pochodzenie chrześcijańskie, a stary sprzedawca amuletów
opowiedział miejscową legendę – że tych kilku ludzi z zachodu, którzy
wierzyli w Boga, zbudowali klasztor, kościół i pagodę, nigdy nie umarło.
Palmer, badając sąsiednie budynki wzniesione na ściętej terasie, doszedł
do wniosku, że nie stoją one w osi północ południe, jak wszystkie chińskie
świątynie, tylko wschód-zachód, jak budowle zachodniochrześcijańskie.
Palmer zaalarmował władze chińskie, które
restaurowały oraz odbudowywały pagodę i sześć miesięcy później, latem
1999 roku, został wezwany na miejsce prac, gdyż potrzebowano jego opinii.
Zaprowadzono go do wnętrza budowli. „Kiedy oczy przyzwyczaiły się do
ciemności, zaczęło do nas docierać znaczenie tego, co widzimy”
– opowiada. Zobaczył drewniano-gipsową, wysoką na trzy metry rzeźbę,
przedstawiającą świętą górę taoizmu, z grotą w centrum, wykonaną w
stylu Tang w roku 790, w tym samym czasie co pagoda. Lecz w grocie znajdował
się posąg w formie nachylającej się postaci, której nogi i korpus (reszta
uległa zniszczeniu) nie były chińskie. Palmer rozpoznał szopkę bożonarodzeniową,
z Matką Boską piastującą dzieciątko. Na kamieniu zaś znalazł wyryty
syryjski tekst.
Pagoda należała do zespołu budynków, wśród których
znajdowała się także biblioteka i kościół chrześcijański, usytuowany w
obrębie murów taoistycznej świątyni Tangów. Była to najstarsza rzeźba
przedstawiająca Najświętszą Panienkę w Chinach - co dowodzi, że chrześcijaństwo
było obecne w tym kraju już 1400 lat temu. Wszystko wyjaśnia stela z 781
roku. Chrześcijaństwo przywiózł do Chin w 635 roku, przebywający tu z
oficjalną wizytą biskup Alopen. Było to chrześcijaństwo wschodnie - nie
rzymskie ani nie bizantyjskie, lecz perskie, z siedzibą w Bagdadzie, które
rozprzestrzeniało się przez Indie, centralną Azję i Tybet..
Drugie odkrycie dotyczy Sutr Jezusa - tekstów przywiezionych przez
wspomnianego biskupa, których oryginały zaginęły, lecz zachowało się ich
tłumaczenie na chiński. Palmer i jego zespół przetłumaczyli je na
angielski i okazało się, że mogą one zrewolucjonizować historię chrześcijaństwa.
Opisują one życie, nauki i śmierć Chrystusa z licznymi zmianami w stosunku
do tego, co nam wiadomo - na przykład, że Maria doznała uczucia
chłodnego
powiewu zesłanego przez Boga, że Jezus urodził się w
sadzie, a nie w stajni i że przed egzekucją umyto mu włosy.
Tłumaczenie Sutr Jezusa jest już dostępne w wydaniu Ballantine
(http://www.fawcettbooks.com/catalog/display.pperl?isbn=0-345-43424-2).
Osoby zainteresowane takimi tajemnicami informujemy, że badania są
kontynuowane. I że na podstawie tekstów udało się stwierdzić obecność
chrześcijaństwa w Tybecie w XVI wieku.